Kategorie
Blog

W nowym języku świat smakuje inaczej

„Koncepty są czymś zakrzepłym, doświadczenie jest czymś płynnym, a owo płynne doświadczenie tak łatwo krzepnie w znane kształty. Kłopoty bledną i zmierzają do rozwiązania, a życie nabiera nowego blasku, jeśli język, za pomocą którego komunikujemy się, jest świeży i związany z żywym doświadczeniem.” (J.Enright)

Wypowiedzieć coś nowymi słowami to odkryć to na nowo. Zobaczyć to z nowej perspektywy, świeże błyszczące. Wiem, że Enright nie miał na myśli językow obcych, ale mam wrażenie, że własnie dlatego lubię języki, nowe słowa, nowe zwroty, nowe brzmienia – bo nadają światu taki nowy blask, bo doświadczeie ubrane w nowe słowa nabiera nowych znaczeń. To co było przykurzone i zapomniane prawie błyszczy teraz nowym blaskiem. Wzrusza bardziej, smuci głębiej, bardziej bawi. Żarty, które w języku polskim uznałabym może za mało oryginalne i uśmiechnęła się najwyżej, w nowym języku cieszą podwójnie – bo udało mi się zrozumieć, o co chodzi, bo oto dzielę to zrozumienie z opowiadającym, a może jeszcze z innymi słuchającymi, i staje się ono naszym wspólnym doświadczeniem.

Jestem zdania, że uczymy się języka po to, żeby móc się w nim wyrażać, mówic o tym, co ma dla nas znaczenie, co nas cieszy i boli, żeby również w tym języku nawiązywać relacje, w pracy lub poza nią, relacje autentyczne, by odkrywać świat, zdobywać doświadczenia i nadawać im znaczenia.

A przyszło mi to wszystko do głowy, kiedy słuchałam Sieben Jahre AnnenMayKantereit, chyba o tym że/ dla mnie o tym, że można zastygnąć doświadczeniu i nie móc pójść dalej.

Du fragst dich immer noch
Du fragst dich immer noch
Was wäre wenn, was wäre wenn
Und du weißt auch
Und du weißt auch
Dass keiner eine Antwort kennt
Du sagst


So was kriegst du ausm Herzen nich' mehr raus…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *